Od medycyny do burgerowni, czyli krótka historia humanistki

foodiesfeed.com_burger-french-friesChodziłam do, jeszcze wtedy niewielkiego, prywatnego przedszkola, jednej z lepszych klas w podstawówce i gimnazjum. Każdy z nas z aspiracjami, jedno w jedno chciało zostać kolejnym Edisonem lub Flemingiem. Poniżej tego poziomu nie schodzimy. Ja – oczami marzeń – już widziałam siebie na medycynie. Ale najpierw liceum. Koniecznie  na najlepszym biol-chemie w moim mieście. O innym profilu nie mogło być mowy. Gdzie wylądowałam? O ironio, na humanie.
Czytaj dalej